Wszyscy narzekamy – na zakup HIMARS, na ministra Błaszczaka i Panią Ambasador!


Decyzja o zakupie przez Polskę pierwszego dywizjonu artylerii rakietowej HIMARS wywołała u wielu Polaków dysonans poznawczy. Dlaczego? Bo nie wiadomo, na co narzekać.

Narzekamy!


Proszę wybrać dowolne:
* Nic nie kupują, a te ruskie się zbroją i niebawem nas zmiotą!
* Dlaczego te ***** nic nie kupują?
* Kupują za ogromne pieniądze amerykańskie zabawki, a Rosjanie mają pociski hipersoniczne!
* Kupują za ogromne pieniądze amerykański złom, który jest nic nie wart!
* W Europie powinni kupować, tu jest nasz dom!
* Powinni w końcu coś kupić, nie zwracać uwagi na związkowców z zakładów, żołnierze powinni mieć najlepsze narzędzia do walki!
* Skurwy**ny, jak to kupili bez offsetu? A co z polskimi zakładami?
* Ale dlaczego nie ma offsetu, przecież „karakanów” nie kupili przez to, że offset był za słaby?
* Sami powinniśmy takie systemy robić, a nie dawać innym zarabiać!
* Jakby ruskie chcieli, to by przez Polskę przeszli jak rolnik gumiakami po podwórku!
* Jak to można zbroić się przeciwko Rosji, która jest światowym orędownikiem pokoju?
* Broń kupują za miliardy, a nie ma komu do rent dołożyć! Głodne dzieci są i dziury w drogach!
* Wojenek im się chce, k***a mać! USRAEL ich pewnie wyśle gdzieś do walki!
* Po co to komu, jak ruscy mają systemy na okrętach, wywołujące halucynacje?
* Po co komu taka broń, teraz to panie, tylko bum będzie, błysk i po wojnie. A potem będziemy strugać maczugi.

 

Mamy nóż na gardle. A ten nóż nazywa się 9K720 Iskander

Zakup musiał być zrobiony i to jak najszybciej. Dlaczego? Żeby mieć przeciwwagę dla brygady Iskanderów, stacjonujących w Obwodzie Kaliningradzkim.
152. Brygada Rakietowa jest w stanie cofnąć nas do czasów XVIII wieku. I wcale nie musi do tego celu używać głowic jądrowych. Wystarczy uderzyć we wszystkie elektrownie w Polsce. Tak, to oczywiste, że aktywiści miejscy by się ucieszyli, bo z jednej strony nie byłoby smogu w miastach, a z drugiej oni akurat kochają to, co wrogowie ze wschodu niosą na bagnetach karabinów, czyli komunizm.

By Digr – Ru-Wikipedia, initial image was here, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4024020

Czy Pan Minister Błaszczak przepłacił? Czy 414 mln USD za DMO (dywizjon) to znacznie więcej, niż zapłaciła za pojedynczy dywizjon Rumunia (kraj ten zakupił 3 DMO)? Nie wiemy, czy przepłacił. Bo nie wiemy dokładnie, jaka amunicja i jaka jej ilość zostanie zakupiona. Dopiero wtedy będziemy mogli powiedzieć, czy przepłaciliśmy, czy nie.


Dlaczego dywizjon nie został spolonizowany?
„Po prostu to, co przedstawiła Polska Grupa Zbrojeniowa jako lider konsorcjum wielokrotnie przewyższało nasze możliwości i środki finansowe, którymi dysponuje Ministerstwo Obrony Narodowej” – powiedział wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz.


Zakup pierwszego DMO bez polonizacji to też swego rodzaju prztyczek w nos dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która, mamy nadzieję, przy zakupie kolejnych DMO Homar przedstawi lepszą ofertę. Albo nie przedstawi. Bo z państwowymi koncernami tak jest, że one nie muszą się starać tak, jak prywatne. W razie problemów finansowych zawsze dostaną finansowy zastrzyk od państwa. A jak nie, to rząd będzie mieć związkowców, palących opony w Warszawie, co kompletnie zepsuje obraz sielanki przed i powyborczej.


Gdyby produkcją zestawów Homar w Polsce miała zająć się firma prywatna, to gwarantujemy, że cena byłaby atrakcyjna, a wszystko, co byłoby możliwe do zrobienia, byłoby robione w Polsce. Bo firma prywatna, aby móc utrzymać się na rynku, musi działać. Jej nikt nie pomoże. Chyba, że inny przedsiębiorca, który będzie mógł na tym zarobić. A jak będzie mieć kłopoty, to jeszcze zostanie dobita przez urzędników, a jej majątek zabrany przez bezwzględnych komorników.


Sektor zbrojeniowy musi być państwowy? Naprawdę? O, to ciekawe. A producentem zestawów HIMARS jest kto? Koncern Lockheed Martin. Czy to państwowy koncern powiązany z rządem? Czy jednak firma prywatna, spółka akcyjna, zatrudniająca 140 tysięcy osób na świecie? A inne amerykańskie firmy też są państwowe, czy może prywatne? A polski WB Electronics? Też jest prywatny, czy państwowy? Odnosi sukcesy? No właśnie.

Photo by #PACOM on Foter.com / CC BY-NC-ND

Czy opłacało się „przepłacić” za HIMARS?


Można było kupić systemy LORA/EXTRA od Izraela! Można były kupić systemy od Turcji! Jest brazylijski Astros II! Też ma zasięg 300 kilometrów! Ale nie zasięg jest tutaj najważniejszym wyznacznikiem, a głowica i precyzja rażenia.


I jeszcze coś. A jeśli któregoś dnia Rosjanie jednak dojdą do wniosku, że Warszawa powinna nazywać się Варшава i ruszą do ataku, to kto nam pomoże? Izraelczycy? Turcy? Brazylijczycy? Niemcy i Francuzi? W tym miejscu pewnie większość z Państwa zakrztusiła się ze śmiechu… Czesi? Czy Amerykanie? Kto utrzymuje ciężkie brygadowe grupy bojowe na terenie Polski? Amerykanie.


Przyjaciół warto bronić. Ale robi się to z jeszcze większą chęcią, gdy ci przyjaciele starają się w jakiś sposób odwdzięczyć. Nie nasmażymy im hamburgerów, ani nie wyślemy transportowca bigosu. Ale kupno DMO HIMARS i systemów Patriot powinno być wystarczającym dowodem na to, że sojuszników traktujemy poważnie. Za wolność naszą i waszą też ma dzisiaj swoją cenę.


Modernizacja armii jednak idzie do przodu. W tym przypadku to nie jest modernizacja. To wyposażenie w sprzęt, jakiego Wojsko Polskie nigdy przedtem nie miało. I trzeba pamiętać, że w jednym z tych pięknych, lekko opancerzonych HIMARS – ów, jakaś śrubka zostanie sfinansowana z naszych podatków.


Wielu osobom nie podoba się też amerykańska Pani Ambasador, jej sposób bycia i co by nie mówić, siła przebicia. Wielu każe Jej się wynosić do kraju i utożsamia Ją z wszystkimi Amerykanami. Ale czy np. Brytyjczycy powinni utożsamiać wszystkich Polaków z Panem Donaldem Tuskiem? Trzeba też pomyśleć. Czy gdyby polscy ambasadorowie w innych krajach potrafili tupnąć nogą i upomnieć się o polskie interesy, jak amerykańska Pani Ambasador o amerykańskie, to nie byłoby lepiej dla nas?
Pustych, dyplomatycznych geścików, uśmieszków, niż nie znaczących wystąpień i ton nowych przepisów mamy dość z Brukseli. Ale czy od tego wzrasta gdzieś nasze znaczenie?

Dodaj komentarz