Francja, Niemcy i Hiszpania stworzą nowy samolot nowej generacji

Francja i Niemcy a w najbliższej przyszłości także Hiszpania, stworzą nowy europejski samolot bojowy piątej generacji. Pierwsze 65 milionów euro na prace koncepcyjne i architekturę całego programu wyłożą Francuzi i Niemcy. Maszyna będzie budowana przez francuski Dassault Aviation oraz europejskiego Airbusa. Silnik dla samolotu zostanie opracowany przez europejski koncern MTR. Oprócz nich, w produkcję maszyny będą zaangażowane francuski Thales oraz europejski koncern rakietowy MBDA.

Francuskie obawy względem niemieckich zakupów i F-35


Francuzi obawiali się, że Niemcy zakupią amerykańskie samoloty myśliwsko-uderzeniowe piątej generacji F-35, aby zastąpić starzejące się samoloty Tornado. Niemcy jednak zrezygnowali z zakupu maszyn amerykańskich F-35, a w walce o kontrakt pozostało konsorcjum Eurofighter oraz amerykański Boening z F/A–18 Super Hornet. Zakup przez Niemcy F-35 mógłby doprowadzić do zastopowania planów powstania nowego, europejskiego samolotu kolejnej generacji.
Agencja Reuters informuje, że już tego lata Hiszpania stanie się trzecim, pełnoprawnym uczestnikiem programu.

Nowy, europejski samolot bojowy zastąpi samoloty Eurofighter Typhoon i Dassault Rafale w niemieckich i francuskich siłach powietrznych. Z pewnością będzie też intensywnie promowany na rynkach europejskich, w innych krajach NATO oraz w innych państwach świata.

Co z Wielką Brytanią i Włochami?

Nie uda się jednak skłonić do współpracy Wielkiej Brytanii, która uczestniczyła przy projektowaniu i budowie poprzedniego samolotu europejskiego – Eurofighter Typhoon. Brytyjczycy, którzy notabene kupili już amerykańskie F-35, będą pracować nad własnym samolotem piątej generacji o roboczej nazwie Tempest.
A co z Włochami, które również uczestniczyły przy tworzeniu samolotu Eurofighter Typhoon?
Prawdopodobnie również przyłączą się do Wielkiej Brytanii.

f-22/TSFe.pl
Photo by Andrew Kalat on Foter.com / CC BY-ND

Polityka kontra plany budowy samolotów bojowych nowej generacji

Jest rzeczą oczywistą, że polityka poszczególnych państw będzie mieć ogromny wpływ na dalsze decyzje wobec przyszłych samolotów bojowych, powstających w Europie.
Niemcy i Francja, stanowiące podstawę UE, będą działać razem. Hiszpania nie ma jakichkolwiek szans na samodzielne stworzenie własnej maszyny.


Wielka Brytania opuszcza EU, w związku z czym może postawić na swoją własną konstrukcję, chociaż z pewnością i tak nie zrezygnuje z możliwości współpracy z koncernami europejskimi, na przykład z MBDA. W razie czego może również skorzystać z rozwiązań amerykańskich albo częściowo własnych. Włochy pozostają w UE, ale zgodnie ze słowami swoich obecnych polityków, mają dość wszechwładzy Niemiec i Francji, co może przełożyć się na chęć przyłączenia się do Brytyjczyków.

Nie wiadomo jeszcze, jak potoczą się losy następcy szwedzkiego Gripena. Czy Szwecja będzie w stanie samodzielnie opracować samolot bojowy kolejnej generacji, czy zaprosi do projektu inne państwa, czy sama się przyłączy do któregoś z międzynarodowych konsorcjów, pracujących nad stworzeniem nowych maszyn? Tego jeszcze nie wiadomo.

Trzeba wziąć również pod uwagę całkiem realną możliwość rozpadu Unii Europejskiej, albo stworzenia tzw. Unii “dwóch prędkości”. To również może mieć wpływ na tworzenie ponadnarodowych konsorcjów, budujących samoloty bojowe. Pozycja francusko – niemiecka powinna pozostać nienaruszona. Powinna, bo i w niemiecko – francuskim „motorze” słychać zgrzyty, związane np. z budową Nord Stream 2.

W kolejnym artykule przedstawimy możliwe rozwiązania dla Polski, w dziedzinie kupna, budowy, albo uczestnictwa w programach budowy samolotów piątej generacji.

Dodaj komentarz