Maszyny dla polskiego lotnictwa będą szybciej? Perspektywy i zagrożenia wg TSFE

Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, polecił przyspieszenie realizacji programu Harpia, w ramach którego Polska zakupi 64 samoloty wielozadaniowe piątej generacji.
Nowe maszyny wejdą na wyposażenie 1 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, w skład którego wchodzi 21 Baza Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie (10 – 16 Su-22M4), 22 Baza Lotnictwa Taktycznego w Malborku (ok. 10 Mig-29M1) i 23 Baza Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim (15 Mig-29A).

W skład 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie wchodzą dwie eskadry lotnictwa taktycznego. W pozostałych bazach stacjonują pojedyncze eskadry – stąd zapowiadany zakup 64 maszyn (4×16).

Nowe samoloty bojowe mają wprowadzić nową jakość w działaniach lotniczych oraz w działaniach wsparcia pola walki. Będą operować w środowisku antydostępowym i sieciocentrycznym, a także będą współpracować z maszynami z innych krajów NATO.

Jak do tej pory, największą wartość bojową polskiego lotnictwa stanowią samoloty wchodzące w skład 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego (31 Baza Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach – 2 eskadry oraz 32 Baza Lotnictwa Taktycznego w Łasku – 1 eskadra). To amerykańskie F-16 Block C/D Block 52, które obecnie mają 10 – 12 lat. Samoloty mogą pełnić działania myśliwskie, rozpoznawcze (dzięki zasobnikom rozpoznawczym DB-110), wsparcia wojsk lądowych a także uderzeń na zaplecze przeciwnika i na cele strategiczne za pomocą pozyskanych pocisków manewrujących AGM-158A JASSM (40 szt.) o zasięgu 370 km oraz AGM 158B JASSM ER(70 szt.) o zasięgu 900 km.
Niebawem maszyny będą wymagały modernizacji. Zazwyczaj przeprowadza się ją po 15 latach od wprowadzenia do służby (tzw. MLU Middle Life Update).

Do tej pory, zgodnie z przedstawianymi przez MON informacjami, procedura wyboru nowych samolotów bojowych miała mieć miejsce w 2020 roku. Od tego roku MON miał odkładać środki na maszyny, które miały trafić do Polski w 2024 roku.

Jednak z jednej strony wypadek Mig-29 z Mińska Mazowieckiego pod Pasłękiem, w którym tragicznie zginął polski pilot, a z drugiej strony rosyjskie zagrożenie, powodują przyspieszenie prac.
Nie bez znaczenia jest też fakt, powiedzmy to wprost, marnowania środków finansowych. Utrzymywanie w gotowości maszyn Su-22 i Mig-29 również pociąga za sobą konieczność wydawania wielu milionów złotych. W kwietniu 2018 roku, w odpowiedzi na interpelację posła Pawła Kobylińskiego, wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz poinformował, że Su-22 będą służyć w polskim lotnictwie aż „po 2025 roku”.
Brutalna prawda jest taka, że maszyny te nie mają obecnie jakiejkolwiek wartości bojowej, a ich utrzymywanie ma jedynie na celu utrzymanie w służbie doświadczonych pilotów i obsługi naziemnej. Sama siła bojowa maszyn jest mocno iluzoryczna.

Czy teraz to wszystko się zmieni? Czy bezwartościowe samoloty zostaną wycofane?

Przyspieszenie procedury ma swoje plusy i minusy

Z jednej strony zakup nowych maszyn to poważne wzmocnienie systemu obrony państwa.

Z drugiej strony zakup samolotów bojowych V – generacji obecnie, to najgorszy możliwy czas. Dzieje się tak dlatego, że na rynku jest bardzo mało maszyn V-generacji, do tego samoloty te są drogie. Większość jest też… niedostępna.

  • Współczesne samoloty V – generacji:
    Amerykański F-35 – tzw. wspólny projekt wielu krajów zachodnich. Na samym początku muszą zostać zaspokojone potrzeby wszystkich uczestników programu. Nie ma jakichkolwiek szans na to, aby w Polsce powstawały jakiekolwiek części do maszyny.
  • F-35/TSFE.pl
    Photo on Foter.com

    Amerykański F-22 – niedostępny i od kilkunastu lat nieprodukowany. Coraz częściej mówi się o konieczności wznowienia jego produkcji. Jednak USA odmówiły jego sprzedaży między innymi Japonii.

  • f-22/TSFe.pl
    Photo by Andrew Kalat on Foter.com / CC BY-ND

    Południowokoreański KAI KF-X – w projekt zaangażowana jest również Indonezja (20 procent udziałów). Możliwa sprzedaż, a nawet współprodukcja maszyny w Polsce.

  • KAI – KF-X By Alvis Cyrille Jiyong Jang (Alvis Jean) – https://clippingmagic.com/images/37581212/edit/vrp9vlbbnpf5uid2v1pgt5pd49tjdkk5nip9odkv0h8d1eufb6nq, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69961518

    Chiński J-20. Nowy samolot bojowy dla polskiego lotnictwa ma mieć możliwość współpracy z komponentem lotniczym krajów NATO. To wyklucza zakup chińskiej maszyny. Chyba, że zostałaby ona wyposażona w zachodnią awionikę. Rozwiązanie raczej niepewne i mało prawdopodobne do realizacji.

  • J-20/TSFE.pl
    Photo by Discovery Sky on Foter.com / CC BY-NC-SA

    Japoński F-3. Maszyna powstaje we współpracy z przemysłem amerykańskim. Poza pracami nad własną maszyną, Japonia kupuje samoloty F-35. Możliwość przyłączenia się do projektu, jednak nie wiadomo, kiedy maszyna weszłaby do produkcji i jakie byłyby koszty.

  • By 防衛装備庁 (航空自衛隊撮影) – X-2(先進技術実証機)の初飛行結果について 防衛装備庁ホームページ https://web.archive.org/web/20160424030437/http://www.mod.go.jp/atla/pinup280422.pdf, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48615530

    Rosyjski Su-57. Zakup wykluczony.

  • Photo by Dmitry Terekhov on Foter.com / CC BY-SA

    Brytyjsko – włoski Tempest. Planowany. Możliwe dołączenie do programu.

  • By Source, Fair use, https://en.wikipedia.org/w/index.php?curid=57929663

    Francusko – niemiecki. Planowany. Możliwe dołączenie do programu.

Jak widać zatem, szanse na szybkie wyposażenie polskiego lotnictwa w maszyny V-generacji są niezbyt duże. Naszym zdaniem największe nadzieje rokuje południowokoreański KAI KF-X.
W tym przypadku możliwy byłby transfer technologii – i współpraca z przemysłem Korei.
Jednak zgodnie z planem, pierwszy lot maszyny ma się odbyć w 2025 roku.

Minister mówił wyraźnie o maszynach V-generacji. Gdybyśmy chcieli zakupić maszyny generacji 4.5 (czyli takiej, jaką reprezentują polskie F-16 C/D Block 52), to wybór byłby większy.

Rozwiązanie pomostowe – maszyny używane. Zakup nowych za 8 lat

  • Można również zastosować rozwiązanie pomostowe poprzez zakup – albo wypożyczenie maszyn używanych, generacji 4 oraz 4.5.
    • Koszt byłby niski.
    • Dostawa maszyn byłaby możliwa w bardzo krótkim czasie – np. przy zakupie używanych F-16 z zapasów USAF.
    • Możliwy byłby mariaż maszyn amerykańskich (np. 32 F-16) i europejskich, (np. 32 używanych Eurofighter Typhoon Tranche I z zapasów armii Włoch i Hiszpanii, obydwa kraje chciały sprzedać po 20 sztuk). F-16 pełniłyby rolę samolotów myśliwskich i wsparcia taktycznego, a Eurofightery – maszyn przewagi powietrznej.
    • Obecny posiadany system szkolenia (w oparciu o posiadane trenażery i maszyny szkolno treningowe Aermacchi MB346 Master/Bielik z Dęblina) pozwoliłby na wyszkolenie pilotów i obsługi technicznej z baz w Świdwinie, Malborku i Mińsku Mazowieckim
    • Polska mając zabezpieczone obecne potrzeby, mogłaby dołączyć do programu rozwoju maszyny V generacji, np. południowokoreańskiego, włosko – brytyjskiego, japońskiego albo francusko – niemieckiego. I na spokojnie realizować tam swoje cele, wyciągając też korzyści dla rodzimego przemysłu, albo offset.

Szybki zakup 64 maszyn V – generacji nie wyklucza wejścia do wymieniowych wyżej programów

Zgodnie z naszymi przewidywaniami, zagrożenie dla Polski w najbliższych latach będzie wzrastać. Wrogim krajem będzie dla nas nie tylko Rosja, ale również Białoruś i Ukraina.
Groźby stworzenia europejskiej armii przez prezydenta Emmanuela Macrona, która „miałaby bronić Europy przed USA, Rosją i Chinami” również stawiają nas dotychczasowy świat na głowie.

Trzeba się liczyć z tym, że za 10 lat nadejdzie konieczność wymiany posiadanych F-16 C/D Block 50/52 na nowe maszyny V – generacji. Poza tym 7 eskadr wielozadaniowych dla kraju o tej wielkości i takim położeniu, jak Polska, to zdecydowanie zbyt mało.
Minimalna liczba eskadr to 10, ze 160 samolotami bojowymi. Wszystko zależy od tego, jak rozwinie się dalsza sytuacja polityczna. Jeśli dojdzie do rozpadu NATO, co wcale nie jest tak fantastyczną tezą (patrząc na wypowiedzi o „euro armii”), to 160 maszyn będzie ilością zbyt małą do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa.
Do tego, aby Polska znów nie została wymazana z mapy, niezbędne będzie posiadanie broni strategicznej.

Najważniejsze jest to, aby gospodarka kraju rozwijała się jak najlepiej i jak najszybciej. Wtedy kraj będzie stać na zakupy najlepszego uzbrojenia.

Chcesz pokoju – szykuj się do wojny. My musimy się zbroić po to, aby uniknąć wojny.

W naszym przypadku, każda wojna wiązała się z gigantycznymi stratami wśród ludności cywilnej i żołnierzy. Dlatego tylko nowoczesna technologia i posiadanie broni strategicznej jest nas w stanie uchronić w przyszłości od kolejnego, straszliwego rozlewu krwi.

Wszelakie systemy obrony państwa, propagowane przez niektóre organizacje, polegające na „obronie totalnej” z postawieniem na taktykę partyzancką (nie mylić z Wojskami Obrony Terytorialnej) to kolejna droga do zmiany Polski w jeden wielki cmentarz.
Nie zgadzamy się na to.

 

Triple Sea Foundation Experts

ML/TSFE 28.11.2018

MENU

-> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

-> ANALIZY TSFE

-> OPINIE TSFE

-> TO CO WAŻNE

-> KONFERENCJE I WYDARZENIA

-> O NAS

-> TSFE NA FACEBOOK

-> TSFE NA TWITTER

-> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Dodaj komentarz