Rozwój Polskich Sił Powietrznych wg TSFE. Sytuacja pierwsza: silny sojusz z USA


Jak powinny wyglądać Polskie Siły Powietrzne, w obecnej, aktualnej sytuacji polityczno gospodarczej i przy realizacji obiecanego zakupu amerykańskich samolotów F-35?


Zakup trudnowykrywalnych przez radary, amerykańskich samolotów myśliwsko – uderzeniowych Lockheed Martin F-35A dla Polskich Sił Powietrznych jest już niemalże pewny.
Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie zablokują trwale sprzedaż 100 samolotów F-35 dla Turcji. To właśnie te maszyny mogą być sprzedane sojusznikom USA, którzy nie uczestniczyli w programie JSF (dotyczącym wspólnego finansowania i wspólnej budowy myśliwca F-35). Wśród potencjalnych klientów na F-35, nie będących uczestnikami programu JSF, wymienia się Polskę, Rumunię oraz ostatnio Grecję.

Zakup F-35 przez Grecję byłby dodatkowym policzkiem dla Turcji. Grecy oraz Ormianie zainicjowali masową akcję protestacyjną, mającą na celu blokadę sprzedaży F-35 do Turcji. Co ważne, adresatami tej akcji byli amerykański kongresmeni. 


Wróćmy do Polski. Coraz częściej o zakupie F-35 wspominają nie tylko władze Ministerstwa Obrony, ale i sam Pan Prezydent, Andrzej Duda. Czy ten zakup będzie dobry dla Polski? Nie jest to jednoznaczne. Dobry zakup to taki, który pozwala wzmocnić możliwości wojskowe kupującego, stworzyć silną więź pomiędzy kupującym a sprzedającym i uzyskać korzyści w formie off-setu, technologii albo bezpośrednich, wybranych przez kupującego, inwestycji gospodarczych. Czy zakup F-35 wzmocni Polskie Siły Powietrzne? Oczywiście, że tak. Jednak same F-35 nie rozwiążą problemów polskiego lotnictwa. Potrzebny będzie jeszcze jeden typ samolotu. O tym dalej. Jeśli chodzi o nawiązanie więzi pomiędzy Polską a USA, to niestety, nie ma tu na co liczyć. Polska jest traktowana raczej jako służący i bantustan, niż przyjaciel i sojusznik. Przez wielu zachodnich “przyjaciół i sojuszników” jesteśmy traktowani wręcz jak wróg (na końcu artykułu zamieszczamy link do pewnego, bardzo niepokojącego opracowania), taki sam, jak Turcja! 

 


Co przemawia za zakupem F-35A dla Polski?

     • Jest to samolot bardzo nowoczesny, mogący skutecznie przełamywać obronę powietrzną przeciwnika i wykonywać misje uderzeniowe na cele lądowe wszelakiego typu, za sprawą różnorakiego uzbrojenia. To prawdziwa pięść sił powietrznych, mogąca zadawać druzgocące ciosy.
• Samolot jest wielozadaniowy: może wykonywać misje myśliwskie, misje walki elektronicznej, a także zadania bezpośredniego wsparcia wojsk lądowych.
• Maszyna wejdzie na wyposażenie sił powietrznych wielu krajów NATO, co pozwoli na łatwe prowadzenie połączonych operacji w ramach Sojuszu i w trakcie ewentualnych działań bojowych. (Uproszczona logistyka, taka sama obsługa techniczna i możliwość korzystania z amunicji w innym kraju).
• Zakup samolotu zapewni polskiemu lotnictwu możliwość wykonywania misji uderzeniowych na głębokie zaplecze wroga, na ważne, silnie bronione cele. Utrudnione wykrywanie samolotu przez wrogie radary pozwoli skutecznie przełamywać wrogie systemy obrony.
• Zakup samolotu może zwiększyć polską wiarygodność w NATO.
• Zdaniem niektórych zakup samolotu stworzy silniejszą więź pomiędzy Polską a USA. To zdanie przede wszystkim polityków obozu rządzącego. 


Jakie negatywne skutki wiążą się z zakupem F-35A dla Polski?

     • Wysoka cena samolotu – ok. 100 mln USD za maszynę. Nie bierzemy pod uwagę dodatkowyh, bardzo wysokich kosztów przystosowania infrastruktury baz lotniczych, przeszkolenia personelu i zakupu broni do samolotów, bo te wydatki dotyczyć będą zakupu każdego nowego samolotu bojowego, bez względu na to, kto będzie jego dostawcą.
• Brak jakiegokolwiek transferu technologii dla polskiego przemysłu lotniczego. Wszystkie zadania produkcyjne zostały już dawno temu rozdzielone wśród uczestników programu JSF. Czy Polska może przejąć zadania Turcji? Jest to bardzo, bardzo wątpliwe.

     • Brak możliwości serwisowania samolotu w Polsce. Za serwis trzeba będzie płacić i to bardzo dużo.
• Wysokie koszty eksploatacji samolotu.
• Niejasna przyszłość dalszej bliskiej współpracy wojskowo – politycznej z USA, w aspekcie ustawy 447, wspierającej żydowskie roszczenia z tytułu tzw. mienia bezspadkowego. Naszym zdaniem i zdaniem wielu komentatorów oraz polityków, ta ustawa może spowodować bardzo silne tarcia pomiędzy Polską a USA. Konieczność spłaty roszczeń w wysokości 300 mld USD sprawi, że Polska stanie się finansową ruiną. I nie będzie mowy o spłacie F-35, ani nawet o modernizacji wiekowych T-72.
Zakup samolotu F-35 to dalsze, bardzo silne uzależnienie się od USA w kwestii kluczowych systemów obrony. Uzależnianie się od jednego kraju i jednego dostawcy jest wyjątkowo niemądre i w razie W może nas zgubić. Czy rządzący USA Republikanie są nam przychylni? Wiele osób, które do tej pory uwielbiały prezydenta Donalda Trumpa, zaczęło w to wątpić, po wypowiedziach Pana Pompeo w trakcie ostatniej konferencji w Warszawie. Władzę w USA mogą przejąć Demokraci. A wtedy może być jeszcze gorzej. Trzeba pamiętać o tym, że to Prezydent Obama dążył do resetu z Rosją. Do czego to doprowadziło? Między innymi do niemalże bezkarnego oderwania Krymu od Ukrainy. 

W pierwszej części naszego artykułu założymy jednak bardzo optymistycznie (czego byśmy chcieli), że dalsza współpraca Polski z USA ułoży się idealnie. 

Lockheed Martin Aeronautics Photo by Kaszynski FP150355 Reed Event: AM-01 Gov Flight 1 Customer: Allie Reed Murray, F-35 Communications Location: Fort Worth, TX Pilot: Lt Col. Parzych Date: 10-15-2015 Time: 1030 Image Public Releaseable per Allie Reed Murray, F-35 Communications

Jak, naszym zdaniem, powinny wyglądać Polskie Siły Powietrzne, po zakupie F-35?


Jak już wspomnieliśmy wcześniej, sam zakup F-35A to nie wszystko. Potrzebne będą jeszcze kolejne inwestycje. Oto plan rozwoju polskiego lotnictwa wojskowego na najbliższe 10 lat
• Pozyskanie 32 szt. Lockheed Martin F-35A Lightning II.
• Modernizacja 48 szt. posiadanych już F-16 C/D Block 52M w USA do najnowszego standardu. Już niebawem będzie koniecznie przeprowadzenie tak zwanego Middle Life Update.
• Pozyskanie 48 szt. używanych samolotów myśliwskich Eurofighter Typhoon Tranche I z krajów europejskich (Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii). To obecnie najlepszy samolot używany, jaki można kupić z krajów zachodnich.
• Przystosowanie maszyn Eurofighter do przenoszenia pocisków powietrze – powietrze dalekiego zasięgu Meteor i pozyskanie ich. Dzięki temu polskie lotnictwo będzie mogło zwalczać pozahoryzontalne zagrożenia ze strony rosyjskich i białoruskich samolotów.
• Wsparcie działań sił powietrznych własnymi samolotami AEW (wczesnego ostrzegania), MRTT (tankowania powietrznego), rozpoznania i walki elektronicznej oraz morskimi samolotami patrolowo – uderzeniowymi, przeznaczonymi do wykrywania i zwalczania w polskim rejonie odpowiedzialności wrogich okrętów nawodnych i podwodnych. Jeśli to będzie możliwe, budowa takich maszyn powinna zostać oparta na jednej platformie, np. znanym już w polskim lotnictwie Casa C-295. Aby zaoszczędzić środki finansowe, można przebudować część posiadanych maszyn transportowych na wersje specjalistyczne.
• Pozyskanie bezzałogowych statków powietrznych klasy MALE, mogących wykonywać misje rozpoznawcze i uderzeniowe, na cele lądowe i morskie. W tym przypadku możliwa jest budowa takich maszyn w Polsce, przy wsparciu ze strony zachodnich i dalekowschodnich technologii, które można kupić.
• Pozyskanie technologii rozpoznania satelitarnego – budowa satelitów ze wsparciem technologii zachodnich (np. włoskich) lub dalekowschodnich (południowokoreańskich).

Za 10 lat na rynku powinny pojawić się nowe, w pełni dopracowane konstrukcje kolejnych samolotów myśliwsko – uderzeniowych V – generacji. Wiemy, że powstanie samolot francusko – niemiecki, japoński, trwają prace nad południowokoreańsko – indonezyjskim. Być może powstanie maszyna turecka.  Planowany jest samolot brytyjsko – włoski. Wówczas można rozpocząć negocjacje w sprawie nabycia licencji na produkcję maszyny, która zastąpiłaby w linii 48 F-16, 48 Eurofighterów i ewentualnie, przy podjęciu decyzji o dalszej rozbudowie sił powietrznych, weszłaby na wyposażenie nowych eskadr Sił Powietrznych.
Zakup europejskich samolotów używanych Eurofighter pozwoliłby na wzmocnienie więzi także z europejskimi partnerami.

Photo by Laurent Quérité on Foter.com / CC BY-NC-SA


Poza wymienionymi wyżej inwestycjami, konieczna byłaby:
• Budowa systemu obrony powietrznej kraju, z systemami obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej bardzo bliskiego, bliskiego i średniego zasięgu.
• Budowa ofensywnego systemu rakietowego (z artylerią rakietową dalekiego zasięgu i samochodowymi wyrzutniami pocisków taktycznych, manewrujących i balistycznych), spiętego z systemem rozpoznania i obrony powietrznej. W razie wykrycia wrogiej wyrzutni rakietowej, zadaniem zintegrowanej obrony kraju byłaby nie tylko obrona przed kolejnymi wystrzeliwanymi przez nią pociskami, ale też natychmiastowy kontratak, mający na celu eliminację wrogiej wyrzutni. To nie tylko sposób na skuteczną obronę. To także działanie, cechujące się najlepszym współczynnikiem ‘koszt – efekt”.
• Budowa systemu schronów dla samolotów, a także remont posiadanych baz lotniczych i drogowych odcinków lotniskowych. Niezbędne byłyby także ćwiczenia, mające na celu szybką ewakuację maszyn z zagrożonych baz w obliczu wrogiego ataku rakietowo – lotniczego.
• Pozyskanie dla własnego przemysłu technologii budowy pocisków rakietowych klasy powietrze – powietrze i powietrze – ziemia (na początek na zasadzie licencji), choć jednego typu z każdego rodzaju broni, co pozwoliłoby wyszkolić własną kadrę naukowo techniczną, odpowiednio przygotować zaplecze techniczno – przemysłowe i opracowywać w przyszłości własne rozwiązania. Skoro polski przemysł potrafi produkować pociski Piorun, potrafiłby też produkować licencyjne pociski ‘powietrze – powietrze’ albo “powietrze – ziemia’.
• Pozyskanie dla własnego przemysłu jak najszerszych możliwości serwisowych posiadanych maszyn, co pozwoliłoby na stopniowe przygotowywanie bazy inżynierskiej i naukowo technicznej do budowy nowego samolotu V – generacji w Polsce.

Photo by DVIDSHUB on Foter.com / CC BY

Struktura Polskich Sił Powietrznych wg TSFE


W przypadku realizacji powyższych zakupów i przeprowadzenia modernizacji, struktura Polskich Sił Powietrznych powinna wyglądać następująco:
Skrzydło Lotnictwa Myśliwskiego z 48 samolotami Eurofighter Typhoon Tranche I, zgrupowanymi w Bazach Lotniczych w Mińsku Mazowieckim, Malbork albo Borsk – Wdzydze i Nowym Mieście Nad Pilicą (baza wymagałaby kompleksowego remontu).
Zadaniem Skrzydła Lotnictwa Myśliwskiego byłoby zwalczanie nieprzyjacielskich samolotów, bezzałogowych statków powietrznych oraz śmigłowców w polskiej strefie powietrznej, a także wykonywanie misji Air Policing w ramach działań NATO.

     • Skrzydło Lotnictwa Uderzeniowego z samolotami F-35 w Bazach Lotniczych w Legnicy oraz Świdwinie.
Zadaniem Skrzydła Lotnictwa Uderzeniowego byłoby prowadzenie misji uderzeniowych, rozpoznawczych i walki elektronicznej, a także wykonywanie misji bezpośredniego wsparcia na rzecz Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej .

     • Skrzydło Lotnictwa Wielozadaniowego z samolotami F-16, w Bazach Lotniczych w Łasku i Krzesinach.
Zadaniem Skrzydła byłoby prowadzenie misji rozpoznawczych, bezpośredniego wsparcia na rzecz Wojsk Lądowych, a także zwalczanie celów powietrznych w polskiej strefie odpowiedzialności. Skrzydło Lotnictwa Wielozadaniowego mogłoby również wykonywać misje uderzeniowe za pomocą pocisków manewrujących. 


Skrzydło Rozpoznania, z samolotami AEW (4 – 6 szt.), samolotami rozpoznania i walki elektronicznej (4 – 6 szt.), BSP klasy Male (32 szt.) przeznaczonymi do działań rozpoznawczych i z satelitami rozpoznawczymi (4 szt.)
Maszyny Skrzydła Rozpoznania mogłyby stacjonować w bazach w Powidzu, Świdwinie, Mirosławcu, Legnicy, Borsk Wdzydze itd.

     • Skrzydło BSP z maszynami klasy MALE (32 szt.) przeznaczonymi do misji uderzeniowych. Maszyny mogłyby stacjonować w bazach w Mirosławcu, Legnicy, Nowym Mieście Nad Pilicą i w Bielicach.

Takie Siły Powietrzne pozwoliłyby na skuteczną obronę powietrzną kraju przed zagrożeniami z powietrza, realizację zadań wsparcia Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej, jak również możliwość wykonywania misji uderzeniowych. Można by również liczyć na zwiększenie świadomości sytuacyjnej, na skutek skokowego przyrostu możliwości rozpoznawczych. Można by je rozszerzyć, poprzez zakup kolejnych zasobników rozpoznawczych dla zmodernizowanych F-16. Zwiększenie zdolności rozpoznawczych jest konieczne, między innymi dla wykorzystania pełni możliwości posiadanych pocisków NSM w nadbrzeżnych dywizjonach rakietowych. Będzie też konieczne w przypadku budowy systemów rakietowych.
Zakup kolejnych pocisków manewrujących, przenoszonych teraz przez F-16 i F-35, znacząco zwiększyłby polskie możliwości ofensywne.

Idealnym rozwiązaniem byłoby posiadanie Sił Powietrznych, składających się z 10 eskadr bojowych. Nowe eskadry mogłyby stacjonować w bazach Borsk – Wdzydze na Pomorzu i w Bielicach k. Sochaczewa, na Mazowszu.

Nawet taka struktura miałaby szansę przetrwać tylko w ramach NATO. W przypadku konieczności samodzielnej obrony Polski przed atakiem Rosji, byłaby dalece niewystarczająca. Jednak w połączeniu z silną obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową, a także z pozyskaniem możliwości wykonywania silnych uderzeń rakietowych na głębokie zaplecze przeciwnika, mogłaby skutecznie zniechęcić do ataku na Polskę. I o to właśnie chodzi. 


W kolejnej części rozważymy hipotetyczne sytuacje, w których bliski sojusz polsko – amerykański zostaje mocno oziębiony. W trzeciej części przedstawimy hipotetyczną sytuację związaną z całkowitym opuszczeniem Polski przez sojuszników. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? W trakcie konferencji w Monachium zaprezentowano raport „NATO w kryzysie” zgodnie z którym Polska, Węgry i Turcja są… zagrożeniem dla NATO.

Czy tak się traktuje bliskiego sojusznika, który wysyłał żołnierzy na wszystkie misje NATO?
Dlatego musimy brać pod uwagę wszystkie opcje. A wszystko po to, aby w chwili ataku na Polskę przez Rosję nie powtórzyć beznadziejnej sytuacji z 1939 roku. Bo być może sojusznicy powoli budują narrację polityczną, aby w czasie W nie musieć pomóc Polsce.

Dlatego na pierwszym miejscu zawsze powinniśmy stawiać nasze własne możliwości. A sojusze, dopiero na drugim.

Zapraszamy do odwiedzania!

Przeczytaj również: (w przygotowaniu)
Rozwój Polskich Sił Powietrznych wg TSFE. Sytuacja druga: oziębienie z USA
Rozwój Polskich Sił Powietrznych wg TSFE. Sytuacja trzecia: Polska zostaje sama

Opracowanie ML/TSFE 04 2019

Dodaj komentarz