Śmigłowce wielozadaniowe – najmniej paląca potrzeba

Rezygnacja przez kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej z zakupu 50 śmigłowców wielozadaniowych H225M Caracal rozpaliła szereg dyskusji. Wiele osób, wśród nich znani przedstawiciele polityki i mediów, podnosiło kwestię niezwykłej konieczności zakupu tychże maszyn. Nie wspominając o tzw. „internetowych specjalistach”. Dla wielu takich osób „brak nowoczesnych śmigłowców wielozadaniowych w linii” to wręcz rozbrojenie polskiej armii. Sprawa została też wykorzystana przez opozycję jako element walki z obecnym rządem. Czy aby naprawdę śmigłowce wielozadaniowe-transportowe są dla Polski najpilniejszą potrzebą?

Do czego mogą zostać wykorzystane śmigłowce wielozadaniowe-transportowe? Przede wszystkim do przerzutu wojsk aeromobilnych – pododdziałów 25. Brygady Kawalerii Powietrznej – do rejonu działań. Inne jednostki bojowe Wojsk Lądowych posiadają etatowo własne środki transportu – czołgi, bojowe wozy piechoty, kołowe transportery opancerzone, czy nawet pojazdy terenowe, jak 6. Brygada Powietrznodesantowa. Kompanie i bataliony Wojsk Obrony Terytorialnej są przeznaczone do obrony określonego rejonu, mają bowiem stałe obszary odpowiedzialności (dla kompanii lekkiej piechoty jest to obszar powiatu, dla batalionu lekkiej piechoty – obszar kilku powiatów) i nie potrzebują transportu śmigłowcowego.

Trzeba wziąć pod uwagę, że w hipotecznym konflikcie zbrojnym na terenie Polski zostaną użyte ciężkie dywizje pancerno-zmechanizowane wyposażone w czołgi i bojowe wozy piechoty. Jaki sens ma rzucanie przeciwko nim żołnierzy z lekkich jednostek aeromobilnych? To samobójstwo. Opisaliśmy to wcześniej w artykule Czy Polsce potrzebne są wojska aeromobilne.

Aby śmigłowce mogły dolecieć do rejonu desantowania i wysadzić desant, trzeba im każdorazowo zapewnić osłonę w powietrzu. W jaki sposób to zrobić, jeśli całe Siły Powietrzne mają około 70 samolotów myśliwskich (48 sztuk F-16C/D i około 30 użytecznych MiG-29M/MiG-29A), zdolnych do nawiązania równorzędnej walki z samolotami przeciwnika (choć w przypadku MiG-29 może być to kwestią dyskusyjną)?

Trzeba też wziąć pod uwagę to, że część z nich zostanie wyeliminowana w pierwszych godzinach konfliktu.

Photo by Laurent Spotter on Foter.com / CC BY-NC-SA

Inwestowanie obecnie w śmigłowce wielozadaniowe-transportowe jest marnowaniem pieniędzy. Polska jest krajem o zbyt małej powierzchni, aby przerzucać transportem powietrznym duże zgrupowania, ponadto Siły Zbrojne RP będą raczej walczyć z desantami przeciwnika niż je wysadzać.

Bez odpowiedniej osłony lotniczej desant śmigłowcowy będzie skazany na porażkę w obliczu przewagi przeciwnika w powietrzu nad rejonem działań.

Wielokrotnie podnosi kwestię sił tak zwanego szybkiego reagowania, zdolnych do przerzutu na większe odległości w krótkim czasie. Czy do tego celu potrzebne są drogie i relatywnie łatwe do zestrzelenia śmigłowce? A może lepszym rozwiązaniem jest wydzielenie w każdej brygadzie ogólnowojskowej po jednej kompanii szybkiego reagowania, wyposażonej w lekkie pojazdy. Podobnie w formowanych brygadach obrony terytorialnej.

Photo by Stefano Benedetto – coldwarkid photos on Foter.com / CC BY-NC

Jakie śmigłowce są Polsce potrzebne?

Siłom Zbrojnym RP są oczywiście potrzebne nowe śmigłowce. Nie powinny być to jednak maszyny wielozadaniowe-transportowe.

Priorytetem są śmigłowce uderzeniowe – wyposażone w pociski przeciwpancerne dalekiego zasięgu – przeznaczone do wsparcia działań dywizji Wojsk Lądowych i pododdziałów Wojsk Specjalnych. Minimalne potrzeby w tym zakresie to trzy eskadry po 16 maszyn, optymalnie cztery eskadry w ciągu kilku lat i pięć w ciągu następnych 10 lat.

Równocześnie zakupione powinny być śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze (SAR).

W kolejnym etapie powinny być zakupione śmigłowce morskie przeznaczone do zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych. Maszyny bazowania lądowego i morskiego (na zalecanych przez nas fregatach rakietowych), jednego typu dla łatwiejszej obsługi i logistyki.

Następnie procedura zakupu powinna dotyczyć uzbrojonych śmigłowców wielozadaniowych dla Wojsk Specjalnych oraz śmigłowców ratownictwa bojowego, wykorzystywanych wspólnie przez Wojska Specjalne i Siły Powietrzne.

Obecnie do zadań rozpoznawczych przeznaczone są przestarzałe śmigłowce Mi-2 – zadania rozpoznania obrazowego mogą zostać całkowicie przejęte przez bezzałogowe statki latające.

Podsumowując, polskim siłom zbrojnym są potrzebne tylko i wyłącznie śmigłowce wyspecjalizowane, a nie wielozadaniowe „latające autobusy”. Te ostatnie mogą być zakupione w większej ilości dopiero wtedy, gdy terytorium kraju będzie chronione przez silną obronę przeciwlotniczą i odpowiednio wyposażone siły powietrzne.

Do działań obronnych na terenie kraju niepotrzebne są również rozbudowane siły aeromobilne, o czym pisaliśmy wcześniej. Zgodnie z naszym planem:
• 6. Brygada Powietrznodesantowa powinna zostać przeformowana w brygadę zmechanizowaną, z batalionem czołgów i dwoma batalionami zmotoryzowanymi na kołowych transporterach opancerzonych Rosomak,
• 25. Brygada Kawalerii Powietrznej powinna zostać przeformowana w ciężką brygadę zmechanizowaną, z batalionem czołgów i dwoma batalionami zmechanizowanymi na gąsienicowych bojowych wozach piechoty,
• część żołnierzy z obu brygad powinna zasilić Wojska Specjalne,
• w pierwszej kolejności należy skoncentrować się na kwestiach obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz wyposażeniu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych, Wojsk Rakietowych i Artylerii, rozbudowie nowoczesnych sił powietrznych, wyposażonych w maszyny wielozadaniowe, zdolne do zapewnienia przewagi powietrznej nad terytorium Polski przy zmasowanym ataku ze strony potencjalnego przeciwnika (minimum to 160 samolotów, w odpowiednio chronionych bazach.

O tym pisaliśmy w artykule Czy Polska powinna kupić nowe lekkie samoloty bojowe).

Przez Polską stoją ogromne wyzwania. Wojsko Polskie musi zostać powiększone pod względem liczebności (niebawem przedstawimy swój plan w tym zakresie), możliwości bojowych, w tym musi zostać uzyskać zdolność oddziaływania ogniowego na głębokie terytorium przeciwnika.

Tylko to jest w stanie uchronić kraj przez potencjalną wojną.

Uzbrojenie i sprzęt wojskowy są bardzo drogie, dlatego konieczna jest rezygnacja z szeregu niepotrzebnych i nieefektywnych rodzajów broni, po to, aby móc kupić to, co jest najbardziej potrzebne.

Stąd też postulujemy konieczność unifikacji, o czym piszemy w artykule „Jak zaoszczędzić na uzbrojeniu armii cz.1″, koncentrującym się na Wojskach Lądowych”.

I stąd też uważamy, że śmigłowce wielozadaniowe-transportowe to obecnie najmniej potrzebny Siłom Zbrojnym RP zakup.

Opracowanie:

ML/TSFE
Triple Sea Foundation Experts

MENU

-> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

-> ANALIZY TSFE

-> OPINIE TSFE

-> TO CO WAŻNE

-> KONFERENCJE I WYDARZENIA

-> O NAS

-> TSFE NA FACEBOOK

-> TSFE NA TWITTER

-> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Dodaj komentarz