Strategia Bezpieczeństwa Polski – skuteczna obrona czy martyrologia?

Warsaw Enterprise Institute opracował „Strategię Bezpieczeństwa Polski”, opublikowaną na początku lutego bieżącego roku.

Oto cytaty z wstępu do niej:

“3. Obecna liczebność sił zbrojnych, a szczególnie przeszkolonych rezerw, jest niewystarczająca do skutecznej obrony kraju. Koniecznie należy zatem tak rozbudować rezerwę i inne siły dodatkowe, aby docelowo możliwe było zmobilizowanie na wojnę miliona uzbrojonych Polaków i Polek. (…) 5. Polski nie stać na zbudowanie systemu odstraszania potencjalnego agresora opartego na broni precyzyjnej. Warto ją nabyć, ale praktyka pokazuje, że zostaje szybko zużyta. Odstraszanie należy zatem oprzeć na masowym oporze uzbrojonego narodu – obronie totalnej. (…) 7. Najskuteczniej zadanie obrony totalnej spełni obrona powszechna, milicja obywateli, która będzie walczyć obok regularnych wojsk operacyjnych i Wojsk Obrony Terytorialnej. Jej zadaniem będzie wciągniecie przeciwnika w bagno długotrwałej, wyniszczającej dla niego wojny nieregularnej”.

Nasza opinia na temat tej “Strategii” nie jest pozytywna.  

Podstawa filozoficzna:
“Aby uniknąć tego, co silne, trzeba uderzać w to, co słabe”.
Sun Tzu

Znane jest niezwykle trafne sformułowanie, że Polacy przygotowują się do byłych wojen. Dodać należy do tego jeszcze – przegranych, okupionych gigantycznymi stratami ludnościowymi i ekonomicznymi. Jak zatem mamy zostać liczącym się państwem, jeśli nasza „myśl strategiczna” została “zabetonowana” kilkadziesiąt lat temu?

Photo by Latvijas armija on Foter.com / CC BY-NC-ND

Dlaczego, naszym zdaniem, przedstawiona przez Warsaw Enterprise Institute koncepcja obronna jest, mówiąc delikatnie, bezwartościowa?

Załóżmy, że nastąpi przewidywana przez Warsaw Enterprise Institute hipotetyczna sytuacja, że Polska została zaatakowana przez przeciwnika planującego opanowanie terytorium naszego kraju siłami konwencjonalnymi.

  • Do ataku na Polskę zostaną skierowane oddziały pancerno-zmechanizowane, mające ogromną przewagę w walce z „obroną totalną”. Czym pododdziały “obronne” mogłyby zwalczać nieprzyjacielskie czołgi i wozy opancerzone? Granatnikami przeciwpancernymi RPG-76 Komar, które zostały wycofane z eksploatacji? A może nowoczesnymi środkami przeciwpancernymi? Ale wtedy trzeba zakupić ich dużą liczbę dla licznych plutonów “obrony” i za bardzo duże pieniądze. Operator takiego systemu powinien być szkolony około 2-3 lat i stale podtrzymywać swoje umiejętności.

Gdzie tu sens?

  • W ciągu ostatnich lat, armia rosyjska dokonała technologicznego skoku w dziedzinie rozpoznania (przykład – rosyjskie siły zbrojne miały ponad 2000 zestawów bezzałogówców w 2017 roku) a także modernizacji sprzętu pancernego (między innymi zmodernizowano ponad 1200 czołgów T-72 do standardu T-72B3, zakupiono kilkaset wozów piechoty BMP-3, kilkaset dział samobieżnych Msta-S i wyrzutni rakietowych rodziny Tornado). Mówiąc kolokwialnie, “okopanie” się w lesie przez żołnierzy obrony totalnej niewiele da. Nie będzie możliwe skuteczne działanie grup “obronnych” wyposażonych wyposażonych w broń ręczną, maszynową oraz granaty i operujących na poziomie taktycznym w grupach kilkuosobowych przeciw mobilnym pododdziałom pancerno-zmechanizowanym, które dzięki manewrowi siłami i ogniem mogą skupiać swój wysiłek w określonych rejonach i likwidować po kolei takie “grupy”.

Polska nie jest Afganistanem. Jest głównie nizinnym krajem, a 70 proc. terenu jest dostępne dla pojazdów gąsienicowych. Nawet obszary leśne nie są dzisiaj schronieniem. To nie II Wojna Światowa. Mamy XXI wiek. Wskazywane w analizowanym dokumencie przykłady terenu lesisto- jeziornego i bagien Mazur, Warmii oraz Podlasia, znajdują się jedynie we wschodniej części kraju i stanowią  10 proc. obszaru Polski. Pozostały obszar centralny oraz zachodni jest równinny i korzystny dla rozwinięcia dużych zgrupowań wojsk.

  • Armia rosyjska nigdy nie liczyła się ze stratami osobowymi. Przykładem są wszystkie konflikty wojskowe od czasów II Wojny Światowej, w których uczestniczyła. Zatem to, czy w walce na terenie Polski zginie 10 czy 100 tysięcy Rosjan, nie zrobi na rosyjskim dowództwie jakiegokolwiek wrażenia. Do walki będą kierowane dziesiątki tysięcy młodych ludzi, 19-latków po 3-miesięcznym szkoleniu, zastraszanych przez starszych oficerów, a przez to gotowych do wielu okrucieństw. Ostatnie konflikty, w których jawnie uczestniczyły siły rosyjskie (Gruzja, Południowa Osetia) wskazują, że Rosjanie po rozpoczęciu działań są zdeterminowani na osiągnięcie zakładanych celów wojny.
  • Skala propagandy będzie na tyle wysoka, że żadne rosyjskie media nie podadzą autentycznej skali strat w Polsce. Wiele przykładów propagandowego bełkotu Rosji w stosunku do własnych obywateli, jak i społeczności międzynarodowej widać w odniesieniu do wojny w Syrii. W jaki sposób zatem ludność rosyjska będzie miała protestować przeciwko wysokim stratom swoich wojsk w Polsce?
  • Po opanowaniu terenu Polski żadne straty sprzętowe nie powstrzymają agresora. Do walki na podbitym terenie będzie kierowany sprzęt z magazynów, np. czołgi T-62, wystarczające do walki z „obroną totalną”.
  • Straty ludności cywilnej będą ogromne. Wojska przeciwnika nie będą się obawiały ostrzelania miasta czy miejscowości artylerią rakietową. Przykłady tego dała wielokrotnie wojna w Donbasie. Należy wspomnieć o pewnej eksterminacji osób podejrzanych o działania antyrosyjskie.

Przechodziliśmy to już wiele razy w trakcie II wojny światowej i po niej. Czy ktoś obawiał się mordowania polskich patriotów, między innymi z Armii Krajowej?

  • Gospodarka rosyjska w trakcie takiego konfliktu będzie nietknięta. Kraj będzie sprzedawać ropę, gaz i inne produkty, pokrywając koszty wojny. Równocześnie, ze względu na znaczenie dostaw dla odbiorców gazu i ropy, nikt nie odważy się na podjęcie jakichkolwiek działań w stosunku do Rosji.
  • Polscy obrońcy zostaną nazwani terrorystami, w świat pójdzie wiele medialnych materiałów propagandowych, pokazujących rzekome „zbrodnie” polskich żołnierzy z jednostek obronnych. Niestety, w wielu krajach na świecie ludzie w taką propagandę uwierzą.

Wystarczy spojrzeć na obecną narrację wielu liberalnych mediów na zachodzie. W Polsce rzekomo odradza się „faszyzm”, istniały „polskie obozy koncentracyjne”. To już podstawa, z której odpowiedni ekspert od propagandy doskonale skorzysta.

  • Nawet, jeśli po wieloletniej wojnie, wojska rosyjskie wycofają się z Polski, straty wśród ludności i gospodarki będą niewyobrażalne. Większość młodych ludzi, którzy przeżyją konflikt, wyjedzie z kraju w dowolnym kierunku, nawet do Ameryki Południowej, nie widząc tu jakichkolwiek perspektyw dla siebie. Nie będzie miał kto odbudowywać kraju. Czy to będzie można nazwać zwycięstwem?

Przeciwnik wycofa się, a jego teren będzie nietknięty. Nikt nigdy nie doliczy się prawdziwych strat, jakie poniósł na terenie Polski.

Podsumowując: 

Według naszej głównej koncepcji filozoficznej – trzeba uderzać w to, co słabe, tak, aby zranić przeciwnika dogłębnie. Eksperci Warsaw Enteprise Institute chcą uderzać w to, co mocne. Najmocniejsze. W pancerz.

Każdy prawdziwy mistrz nauczający sztuk walki uważa, że jego podopieczni osiągają największy sukces wtedy, gdy unikają walki. A unikają jej między innymi dlatego, że przeciwnik widząc ich siłę, boi się ich zaatakować.

Według koncepcji “obrony totalnej” jest odwrotnie – planuje się wezwać przeciwnika na ring. Mówimy – “chodź tu, niedźwiedziu, jesteś wielki, możesz sprzątnąć nas jednym ruchem łapy, ale jak będziemy do ciebie strzelać z proc, to w końcu, za tysięcznym trafieniem, zamruczysz i się wycofasz”.

Istnieje bardzo duże zagrożenie wojną błyskawiczną – temat zostanie rozwinięty przez nas niebawem. W ciągu kilku minut zmasowany atak rakietowy może spowodować zniszczenie najważniejszych instalacji na terenie kraju – elektrowni, baz wojskowych, budynków rządowych. Na teren kraju nie musi wejść ani jeden żołnierz potencjalnego wroga, aby zrujnować naszą Ojczyznę. Czego wówczas ma bronić milion żołnierzy obrony totalnej? Ruin?

By U.S. Air Force – http://www.dodmedia.osd.mil/(http://www.defenseimagery.mil/imagery.html#a=search&s=DF-SC-83-01378&guid=8f054de4854f05317ab201396266858db9913780), Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6659844

Triple Sea Foundation Experts – nasza koncepcja.

Opieranie obrony Polski na działaniach partyzanckich, obronie terytorialnej i powszechnej, to ogromny błąd.

Jaka powinna być koncepcja obrony kraju?

Budowa wojsk rakietowych i rozbudowa zdolności uderzeniowych pozostałych rodzajów wojsk – to podstawa. Podstawowy sprzęt to samochodowe wyrzutnie pocisków manewrujących o zasięgu około 2000 kilometrów. Ich cele? Infrastruktura krytyczna na terenie przeciwnika – elektrownie, rafinerie, największe zakłady.

Zachęcamy do zapoznania się z naszą analizą – Jak obronić się przed przeciwnikiem, posiadającym broń jądrową?

Nie trzeba setek pocisków, albowiem nie będą one eliminować hangarów z samolotami na terenie obcych baz lotniczych. Ich zadaniem będzie zniszczenie najważniejszych elementów infrastruktury gospodarczej przeciwnika.

Na przykład elektrowni. Nie ma elektrowni – nie ma prądu. Nie ma prądu – gospodarka kraju leży na łopatkach. Nie ma gospodarki, nie ma pieniędzy. Nie ma pieniędzy – nie ma wojny.

To strategia skutecznej obrony kraju.

I przede wszystkim – unikania konfliktu.

Nie chcemy konfliktu. Nie marzą nam się wojny. A uniknąć napaści na nasze terytorium możemy go tylko wtedy, gdy będziemy na tyle silni, że potencjalny wróg będzie obawiał się nas zaatakować. A silni będziemy tylko wtedy, gdy będziemy w stanie zadać cios w terytorium potencjalnego wroga, nokautujący jego gospodarkę.

Czy zatem warto inwestować w drogie systemy rakietowe, precyzyjnie rażące potencjalne terytorium wroga? Czy lepiej szkolić setki tysięcy ludzi na śmierć?

Chcemy być bogatym, znaczącym krajem, którego inni boją się zaatakować? Czy wolimy być pobojowiskiem, pełnym pomników i masowych grobów? Odpowiedzmy sobie sami.

Jest jeszcze wiele do zrobienia.

Wojska Obrony Terytorialnej powinny być w kolejnych latach dozbrajane . Tak, aby, w miarę środków i możliwości, ewoluowały w stronę jednostek na wzór amerykańskiej Gwardii Narodowej.

Konieczne są inwestycje w Obronę Cywilną. Ludzie powinni wojsku pomagać, jak tylko mogą, równocześnie chroniąc życie i mienie, umożliwiając dzięki temu działanie gospodarki. To również zaangażowanie się w obronę. Bez niej niemożliwe będzie prowadzenie działań przez siły zbrojne, a także pokrycie kosztów strat.

Ale podstawą powinna być budowa siły strategicznej – najważniejszego miecza, chroniącego kraj przed agresją.

 

Opracowanie:
ML/TSFE
Triple Sea Foundation Experts

MENU

-> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

-> ANALIZY TSFE

-> OPINIE TSFE

-> TO CO WAŻNE

-> KONFERENCJE I WYDARZENIA

-> O NAS

-> TSFE NA FACEBOOK

-> TSFE NA TWITTER

-> POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Dodaj komentarz