Zaklęte koło polskiej polityki. Kupowanie wyborców. Kto odpowie na najważniejsze pytania?

Co było najważniejszym celem dla rządu PO-PSL przez wszystkie lata? Niedopuszczenie PIS do władzy. Co jest najważniejszym celem dla rządu PIS pod koniec kadencji? Niedopuszczenie PO i przystawek do władzy. Obie partie nie mają Polakom nic do zaoferowania, poza festiwalem socjalistycznych obietnic, mających przekupić wyborców i przebić ofertę przeciwnika. Za te wszystkie obietnice (obojętnie kto wygra) zapłacimy my.


Polską rządzili i rządzą ludzie, dla których najważniejszy jest interes partyjny. I to, co mają do powiedzenia ważniejsi w światowej hierarchii urzędnicy – w Brukseli, w USA, w Izraelu. Niebawem w polskie prawo ingerować będzie Republika Togo, z całym szacunkiem dla niej.


Naszym marzeniem jest to, aby Polska była regionalnym mocarstwem, gospodarczym i militarnym. Krajem liczącym się na arenie międzynarodowej. Krajem, w którym pracowity i zdolny człowiek jest w stanie zrobić karierę i osiągnąć sukces. Krajem, w którym człowiek nie potrzebuje jałmużny od państwa, bo sam jest w stanie zarobić na utrzymanie swojej rodziny i kupić sobie to, o czy marzy.
Przykładem dla nas są takie kraje, jak Japonia, Korea Południowa, Tajwan. Jako przykład trzeba sobie stawiać najlepszych i dążyć do ich poziomu, siły, samodzielności. Żaden z tych krajów nie należy do jakiejkolwiek unii. Żaden nie musi otwierać się na miliony imigrantów, bo nowoczesne technologie wymagają jak największej automatyzacji, a nie niewykwalifikowanych rąk do pracy.

Photo by Maciek Lulko on Foter.com / CC BY-NC


Jest to możliwe do realizacji. Polska ma szereg atutów:
• Doskonałe położenie, pozwalające na rozwój handlu i logistyki pomiędzy największymi światowymi graczami (np. Europa Zachodnia i Chiny/Daleki Wschód).
• Jednych z najzdolniejszych w Europie ludzi, którzy często osiągają sukcesy dopiero po wyjeździe za granicę. Bo w kraju nie ma dla nich miejsca.
• Duży potencjał ludnościowy.
• Szereg atrakcji turystycznych i historycznych, które mogą przyciągnąć wielu turystów.
Niestety, tego marzenia nie uda się zrealizować w Polsce, rządzonej przez jedną z dwóch największych partii. Bo uprawiana w Polsce polityka nie stawia na polskich przedsiębiorców, którzy mogą zbudować dobrobyt. Uprawiana w Polsce od lat polityka nie stawia na samodzielność. Ona stawia Polskę w roli wasala, który zawsze musi mieć nad sobą Pana. Czym innym była EWG, która była związkiem niezależnych państw, z wolnym rynkiem i swobodnym przepływem ludzi. Czym innym jest obecna UE. Czy ktoś pytał Polaków o to, czy chcą aby ich stolica była w Brukseli? Nie było w tej sprawie żadnego referendum, zatem żaden przedstawiciel partii nie ma prawa mówić o tym, czy Polacy chcą być w obecnej UE, czy nie chcą. Sondaże nie są tu żadnym wiarygodnym źródłem informacji.
Według większości sondaży, Donald Trump przegrywał z kretesem z Hilary Clintom, podczas gdy w rzeczywistości wybory wygrał.


Uprawiana w Polsce polityka nie bierze pod uwagę tego, że w najgorszej chwili sojusznicy mogą się odwrócić tyłem i powiedzieć – walczcie sami. Jak w 1939 roku.

 

Przykładowe źródła problemów Polski


Obrona dobrego imienia kraju – nie istnieje. Ostatni szczyt antyirański i następujące po nim wydarzenia pokazały, że Polskę można opluć na tysiąc sposobów. Cały czas powtarzamy – to dopiero początek.
Walka o prawdę historyczną. Gdzie ona jest? W kraju? Tu każdy wie, jaka jest prawda. Dlaczego na świecie nie powstanie sieć portali internetowych, we wszystkich językach świata, które przedstawiałyby prawdę historyczną? Nie ma to na pieniędzy? To w takim razie będzie trzeba zapłacić więcej – 360 mld odszkodowań, przy wsparciu większości krajów świata, które powiedzą – a dobrze tym faszystom, co wspierali Niemców w mordowaniu Żydów.
Obrona dobrego imienia przedsiębiorców – nie istnieje. Jeden materiał w TV wystarczył, aby zniszczyć fermę kur z Sokołowa. Kilkadziesiąt kontroli (w tym prowadzonych przez klientów z hipermarketów nie wykazało żadnych nieprawidłowości). W ten sposób można zatrzymać eksport całej polskiej branży mięsnej. Czy którykolwiek przedstawiciel polskiego rządu walczy o los polskich firm transportowych, które na skutek zmian prawnych w UE, mogą stracić swoją pozycję? Polska będzie deptana, wszędzie tam, gdzie osiągnie sukces i będzie zarabiać na eksporcie.
Dlaczego w Polsce, w której produkuje się niemal wszystkie części do samochodów spalinowych, do tej pory nie powstała żadna wytwórnia rodzimych polskich aut? Dlaczego żaden polski przedsiębiorca nie dostał 500 mln zł pożyczki na jej otwarcie? Dlaczego niemiecki Mercedes dostał (nie pożyczył) setki milionów złotych na budowę swojej montowni w Jaworze?

Planuje się za to budowę narodowej fabryki samochodów elektrycznych. Złożą się na nią cztery koncerny energetyczne. Znaczy, złożą się. Zarobią na swoich klientach. Fabryka ma kosztować 4,5 mld złotych. Wyprodukuje ona auto, którego żaden Polak nie kupi. Kupią je państwowe firmy. Koło się zamknie. Do czego jest nam to potrzebne? 

 

Photo by #PACOM on Foter.com / CC BY-NC-ND


Dlaczego polski przemysł zbrojeniowy nie może produkować nowoczesnego sprzętu? Dlaczego wydaje się 414 mln dolarów na sprzęt (DMO HIMARS), przy którym polski serwis nie będzie mógł przykręcić nawet śrubki? Dlaczego nie wsparto zakładów zastrzykiem technologii? Nie tylko USA posiadają w ofercie systemy artylerii rakietowej dalekiego zasięgu. Nie tylko USA posiadają w ofercie systemy przeciwlotnicze, takie jak Patriot.

 

Wasal i sługa – oto wizja Polski wg największych partii


PIS to wasalizm względem USA, Izraela i Brukseli, która, choć znienawidzona, daje pieniądze. A te nie śmierdzą. Zatem walczy się bohatersko (tak przedstawiają to rządowe media), ale w końcu się brukselskim urzędnikom ulega. A jak wiemy, przegrać, ale nie ulec, to wygrać.
PO (i wszystkie przystawki) to wasalizm względem Brukseli i Niemiec. Tu się nawet nie walczy. Tu się mówi, że brak oporu jest dla dobra wszystkich.
Partia Wiosna to wasalizm względem Brukseli i brak jakiegokolwiek planu na cokolwiek. Partia wydmuszka na którą szkoda jednego zdania.
Wszystkie odchylenia lewicowe powinny zostać raz na zawsze wyleczone na przykładzie Wenezueli. Tylko socjaliści potrafią doprowadzić do upadku kraj, mający przeogromne zapasy czarnego złota.
Koalicja Janusza Korwina Mikke z Ruchem Narodowym to mieszanka partii, których programy gospodarcze wzajemnie się wykluczają. I samo to powinno już pozwolić na zapalenie się czerwonego światła. Wszyscy doskonale wiedzą, że przed samymi wyborami Janusz Korwin Mikke zatopi i swoją partię i koalicję szeregiem głupich wypowiedzi.
Na szczęście są jeszcze inni.

Nikt nie da wam tyle, ile my wam obiecamy – kupowanie wyborców


PO i przystawki naobiecywały niestworzonych rzeczy, które naprawdę mało co obchodzą typowego człowieka. Nawet szkoda tego komentować.
PIS w trakcie dzisiejszej konwencji przebił ich konkretną ofertą pieniężną: 500 zł na pierwsze dziecko, i 1100 zł jednorazowo (co rok) dla emerytów.
Nikt oczywiście, nie zapyta – skąd na to wszystko pieniądze? Nie zapyta, bo zaraz zostanie zdeptany w sieci przez ludzi, niemających pojęcia o ekonomii oraz boty.
Lepiej dać dzieciom niż oligarchom! Większość zwolenników tego typu „datków” od państwa wie, że rząd finansuje je z „rządowych pieniędzy”. Albo z tego co „zabierze złodziejom”.

Photo by Paul Nicholson on Foter.com / CC BY-NC


Skąd na to wszystko pieniądze – zapytamy jeszcze raz? Z nowych podatków… Co roku rośnie ZUS, co roku rosną podatki gruntowe, w cenie paliwa znalazła się opłata paliwowa…


Jaka będzie dalsza przyszłość?
PO i reszta zorganizują konwencję albo jak mają mało pieniędzy, to ogłoszą w mediach, że dadzą więcej.

My zadamy pytanie – co dalej z naszym krajem? Z naszym domem?


1. Co z gospodarką? Jakie wsparcie dla przedsiębiorców, którzy dźwigają finanse tego kraju i płącą za rozbuchane programy socjalne?
2. Co z UE? Czy dojdzie do dalszej utraty suwerenności, czego żądała Angela Merkel?
3. Co z ustawą 447 i roszczeniami żydowskimi? Jaki jest plan obrony przed nimi? A może go w ogóle nie ma? Sprawa jest już przegrana? Znów bohatersko przegramy, ale nie ulegniemy?
4. Jaki jest awaryjny plan obrony Polski przed Rosją, jeśli nie powstanie Fort Trump, który jak się okazuje, jest jedynym rozwiązaniem, mającym uratować Polskę przed agresją? Polski bronić będą żołnierze w hełmach z lat sześćdziesiątych, jadący na pole walki w wyremontowanych T-72 i w niewyremontowanych BWP-1?
5. Jaki jest plan odbudowy obrony cywilnej w kraju, która niemalże nie istnieje? Czy istnieje coś takiego jak plan ewakuacji Warszawy na wypadek ataku jądrowego? Każdego roku wojska rosyjskie ćwiczą go w trakcie manewrów „Zapad”. Czy na Warszawie położono krzyżyk? Czy znów czekamy na to, że będziemy mieć zamiast ukochanej stolicy morze ruin i tysiące zabitych?

Photo by StaneStane on Foter.com / CC BY-NC-SA


6. Co z emigracją? Jaki jest plan powstrzymania emigracji Polaków na Zachód? PIT zerowy dla 26 latków? Naprawdę, nie rozśmieszajcie nas.
7. Co z emigracją do Polski? Czy ktoś pytał naród o to, czy chce aby połowa Ukrainy przeprowadziła się na jego terytorium? Pomijając fakt, że większość Ukraińców to spokojni ludzie, wzmacniający nasza gospodarkę – nikt nas o to nie pytał. Dlaczego wszem i wobec mówi się o ochronie polskich granic, a równocześnie, bez pytania społeczeństwa, pozwala się na sprowadzenie 1,5 mln obywateli innego państwa? W dodatku państwa wrogiego, co widać po posunięciach jego władz, po honorowaniu Bandery…
8. Jak można obiecywać ludziom, że w kraju wzrosną pensje, jeżeli sprowadza się tanich pracowników z zagranicy? Np. z Ukrainy? Po co przedsiębiorca ma podwyższać pensję, jeśli znajdzie taniego pracownika z innego kraju. Wtedy Polak, mając ofertę lepszej pensji za granicą, wyjedzie. Gdzie tu logika?
9. O jakiej nowoczesności można mówić, jeśli nie stawia się na automatyzację w przemyśle? Rozwinięte kraje, takie jak Japonia i Korea Południowa albo Chiny nie sprowadzają milionów emigrantów, mało wykwalifikowanych. Stawiają na automatyzację. To ona sprawia, że można produkować precyzyjnie, dużo i tanio. Mało komu potrzebne są wyroby niskiej klasy, albo rękodzieło ludowe. Nie jesteśmy skansenem.


Ignorowanie problemów nie sprawia, że one znikają.
A tych problemów będzie coraz więcej.

Dodaj komentarz